Bezwarunkowy dochód podstawowy. Rewolucyjna reforma społeczeństwa XXI wieku

Maciej Szlinder

Co zrobisz, jeśli nie będziesz musiał martwić się o czynsz? Kiedy będziesz mogła wybrać najlepszą ofertę pracy, a nie taką, na którą musisz się zgodzić? Gdy będziecie mogli kształcić się i rozwijać, nie poświęcając cennego czasu na dorabianie? Rewolucja jest bliżej, niż wam się wydaje.

Czym jest bezwarunkowy dochód podstawowy? To świadczenie, wypłacane każdej osobie bez względu na wiek, dochody i zatrudnienie, umożliwiałoby zaspokojenie podstawowych życiowych potrzeb. Całość opiera się na prostym pomyśle: pozwólmy ludziom nie troszczyć się o przetrwanie kolejnego tygodnia, miesiąca czy roku. Utopia czy lekarstwo na problemy nowoczesnego świata? Mrzonka dla ludzi, którzy nie rozumieją, na czym polega ekonomia czy odpowiedź na pytanie, jak ustawą znieść biedę?

Sięgając do najrozmaitszych postaw ekonomicznych, filozoficznych i społecznych, Szlinder wskazuje źródła koncepcji i jej odmiany. Przygląda się światowej debacie na temat BDP, analizuje argumenty za i przeciw i zastanawia się, jak takie rozwiązanie mogłoby funkcjonować w polskich warunkach. Książka Szlindera to pierwszy polski przewodnik po idei bezwarunkowego dochodu podstawowego. Autor daje w niej wskazówki, jak myśleć o gospodarce w świecie po kryzysie finansowym z 2008 roku, w którym nierówności rosną, technologia nieodwracalnie odmienia rynek pracy, a tradycyjna ekonomia okazuje się bezradna w starciu z problemami XXI wieku.

Wydawnictwo: PWN

Bez dochodu podstawowego się nie obejdzie

Rafał Woś

Państwo dobrobytu to maszyna zdolna poważnie zahamować nierówności ekonomiczne. Ale ta maszyna działa dziś na mocno zwolnionych obrotach. Ożywić ją może tylko dochód podstawowy. Niekoniecznie bezwarunkowy.

Zmierzamy do końca pogłębionego czytania „Nierówności” Anthony’ego Atkinsona. Tym czytelnikom, którzy włączyli się dopiero w tym odcinku, zaleca się nadgonienie poprzednich siedmiu części (cykl na blogu autora).

Atkinsonowski obraz imponuje bowiem naprawdę dopiero wówczas, gdy zobaczyć go w całości. Tych, którzy zaś czytają już od pewnego czasu, proponuję dziś krytyczne spojrzenie na koncepcję współczesnego państwa dobrobytu. Zwłaszcza w bogatych krajach zachodnich.

Najczęściej mówimy „socjał” i wrzucamy do jednego worka wszystko, co się zdarzyło między Bismarckiem a współczesnością. Tymczasem nawet najnowsza historia państwa dobrobytu (choćby ta po II wojnie światowej) może zostać podzielona na kilka kluczowych faz. Czytaj dalej Bez dochodu podstawowego się nie obejdzie

Lewica bez języka

dr Tomasz Markiewka

Lewica musi przede wszystkim pokazać, że istnieje inny wybór niż ten między neoliberalizmem a prawicą – między PO i Nowoczesną z jednej strony a PiS-em z drugiej. Aby to zrobić, musi mówić konsekwentnie swoim językiem. Językiem, w którym wolność oznacza możliwość godnego życia dla wszystkich obywatelek i obywateli, a nie kolejne przywileje dla korporacji i bogaczy. Językiem, w którym demokracja to nie tylko zapisy prawne, ale także możliwość realnego uczestnictwa w procesach kształtujących nasze społeczeństwo.

W badaniach CBOS-u z 2015 roku 41% Polaków i Polek deklarowało, że ich gospodarstwo domowe ma długi. Z kolei według raportu BIG InfoMonitor w marcu 2016 roku ponad dwa miliony rodaków nie radziło sobie z terminowym regulowaniem zobowiązań finansowych. Dla nikogo nie powinno to być zaskoczeniem. Badacze kapitalizmu od dłuższego czasu podkreślają, że współczesne społeczeństwa to „społeczeństwa życia na kredyt”.

W znaczącej części państw zachodnich realne płace przedstawicieli klasy średniej i niższej stoją w miejscu od lat 80. XX wieku, więc dla większości ludzi jedynym sposobem zaspakajania potrzeb takich jak posiadanie mieszkania jest wzięcie kredytu. Nie słychać jednak, aby media ostrzegały, że tracimy cząstkę swojej wolności z powodu konieczności życia na kredyt. Nie wynika to bynajmniej z braku zainteresowania tematem wolności. Żadna inna wartość nie cieszy się współcześnie tak dużym poważaniem jak wolność. Wielu dziennikarzy i intelektualistów prześciga się w deklaracjach, kto jest jej większym obrońcą. Czytaj dalej Lewica bez języka

I tu Was mamy, nasi ekonomiści!

Jacek Żakowski

To nie był nasz pomysł. Wymyślił to prof. Witold Kwaśnicki, ekonomista z Uniwersytetu Wrocławskiego, prezes wrocławskiego oddziału PTE, członek rady naukowej Instytutu Misesa. Za jego radą kolejny Konsens Ekonomistów poświęciliśmy szukaniu odpowiedzi na fundamentalne pytanie – jaka jest polityczno-ideowa tożsamość polskich ekonomistów.

Jakie poglądy mają polscy ekonomiści?

Prof. Kwaśnicki podsunął nam proste i efektywne, choć oczywiście jak zawsze niedoskonałe narzędzie. Była nim dokonana przez profesora adaptacja Najmniejszego w Świecie Quizu Politycznego (The World’s Smallest Political Quiz), opracowanego przez amerykańską organizację Advocates for Self Government. Każdy, kto chce się dowiedzieć, jakie ma poglądy, może oryginał tego testu znaleźć i wypełnić na stronie ASG.

Test składa się z dziesięciu pytań. Pięć dotyczy gospodarki i pięć spraw społecznych. Każdy, kto na nie w internecie odpowie, otrzyma diagnozę swojej postawy. Mój wynik jest taki, jaki poniżej pokazuje czerwona kropka. Czytaj dalej I tu Was mamy, nasi ekonomiści!

Postekonomia robotów

Krzysztof Lewandowski

Poniżej prezentujemy cały tekst Krzysztofa Lewandowskiego. Ale tutaj na zachętę filmowana rozmowa z nim na temat tego artykułu.

Klasyczny liberalizm, oparty na teoriach Adama Smitha i Davida Ricardo, niewiele ma wspólnego z „neoliberalizmem“, którym określa się obecny model kapitalizmu. W ciągu dwóch stuleci zmienił się przede wszystkim świat i przybyło w nim „niewidzialnych rąk rynku“. Te „niewidzialne ręce“ są jak dziury w dachu demokracji.

W ekonomii zmieniła się też miara świata, czyli sam pieniądz. W latach 1970-tych ostatecznie przestał on być powiązany w wymianie zagranicznej ze złotem i stał się tworem głównie prawniczo-księgowym, nie licząc niewielkiej jego ilości wciąż utrwalanej w materii i znajdującej się w obiegu pod postacią banknotów i monet.

Parę lat po zniesieniu powiązania pieniądza ze złotem rozpoczęła się rewolucja informatyczna, która tworzonemu metodą księgową kredytowi nadała rozmach niespotykany wcześniej w historii. To wtedy właśnie ospałe wcześniej giełdy towarowe Londynu i Nowego Jorku zaczęły się budzić do szaleńczej bitwy o rynki finansowe. Gdzieś musiały bowiem pomieścić nadmiar generowanego ex nihilo pieniądza kredytowego, jakim praktycznie stał się cały dostępny na rynku pieniądz. Czytaj dalej Postekonomia robotów

Prekariusze wszystkich krajów, łączcie się?

Marceli Sommer

Wywiad z Guy’em Standing’iem

– Skąd wziął się prekariat – „nowa niebezpieczna klasa”, jak określa go Pan w podtytule książki z 2011 r.? Jak powstał i czym właściwie jest? Czy to pozbawiony stabilności i pewności zatrudnienia proletariat? Dzieci klasy średniej pozbawione szans utrzymania statusu materialnego i stylu życia swoich rodziców? Pokrzywdzeni przez kryzys, którzy wychodzili na ulice w Grecji, Hiszpanii, Nowym Jorku czy podczas protestów związanych z obchodami europejskiego święta pracy (Euro May Day)? Cisi outsiderzy, „odpady” systemu, skłonni do wyżywania się na innych, jeszcze niżej od nich stojących jego ofiarach, elektorat prawicowych populistów? Pracownicy tymczasowi albo wypchnięci na „elastyczne” umowy w ramach jakiegoś „planu oszczędnościowego”?

Czytaj dalej Prekariusze wszystkich krajów, łączcie się?

Czy „elastyczny rynek pracy” to jedyny lek na bezrobocie?

Anna Grodzka, Łukasz Komuda

„Ten pieprzony kapitalizm” to audycja, w której Anna Grodzka i współprowadzący Łukasz Komuda podejmują się krytyki obecnego systemu ekonomicznego.

Anna Grodzka i Łukasz Komuda rozmawiają z:

Czytaj dalej Czy „elastyczny rynek pracy” to jedyny lek na bezrobocie?

Moc pieniędzy, moc ludzi

Adam Cioch

Sile ciężkich portfeli może się przeciwstawić tylko siła wielu świadomych jednostek. Dodajmy – dobrze zorganizowanych i zdeterminowanych jednostek. Ogłoszono dane na temat nierówności na świecie. Wynika z nich, że ośmiu (8!) najzamożniejszych ludzi ma więcej pieniędzy niż 3,6 miliarda najbiedniejszych.

Czytaj dalej Moc pieniędzy, moc ludzi

Neoliberalny kapitalizm a demokracja

Anna Grodzka

Bardzo znana wypowiedź Winstona Churchilla że: „demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu’’ jest prawdą. Ale to wcale nie znaczy, że demokracja jaką mamy jest dostatecznie dobra i że nie można jej naprawić.

Czytaj dalej Neoliberalny kapitalizm a demokracja

Raje podatkowe i spółki widma

Rafał Kinowski

Największe banki Europy unikają podatków.

„Otwieranie bankowych skarbców” tymi słowami tytułuje swój najnowszy raport Oxfam. Na potrzeby badania aktywiści z organizacji pozarządowej przyjrzeli się działalności 20tki europejskich banków z: Wielkiej Brytanii (5), Francji (5), Niemiec (3), Holandii (2), Włoch (2), Hiszpanii (2) i Szwecji pod kątem transparentności ich operacji.

Czytaj dalej Raje podatkowe i spółki widma

Rewolucja postępu nadchodzi

Co by nie myśleć o Billu Gatesie, to trzeba zauważyć, że bardzo często facet wie, co mówi. Dość niedawno temu stwierdził, że należy opodatkować używanie w produkcji robotów. Uważa on, że taka podatkowa rewolucja to „jedyny sposób”, aby w ponowoczesnym świecie automatów nie zawaliły się budżety państwowe. Ale to tylko pół prawdy. Konieczne jest też bowiem opodatkowanie kapitału.

Czytaj dalej Rewolucja postępu nadchodzi

Czy Europa nas zbawi?

Przemysław Wielgosz

Dyplomatyczna klęska rządu PiS na brukselskim szczycie Unii Europejskiej wywołała entuzjazm polskiej opozycji. Ale właśnie ta reakcja powinna nas skłonić do gorzkiej refleksji. Polska opozycja jest tak słaba i nieskuteczna, że liczy już tylko na zbawienie ze strony Unii. Na to zaś w obecnej sytuacji nie ma raczej szans.

Czytaj dalej Czy Europa nas zbawi?