Świeckość gwarancją równości – postulat dla V RP

Małgorzata Diana Marenin

Choć projekt „ świeckiej szkoły” był entuzjastycznie przyjmowany przez społeczeństwo, dziś jest już tylko wspomnieniem, choć zdawało się, że jest to pierwszy krok w kierunku zmian.

Rozdzielenie edukacyjnej roli szkoły od religijnej misji kościoła katolickiego stanowi podstawę zdrowego organizmu państwowego.

Szkoła powinna dostarczać najlepszej wiedzy, a także uzupełniać wiedzę już nabytą o najnowsze naukowe doniesienia. Powinna uczyć myślenia, kreatywności, a jednocześnie umiejętności funkcjonowania społecznego. I dlatego nie może być tu miejsca na jakiekolwiek objawy dyskryminacji, bo różnorodność właśnie dostarcza najwięcej doświadczeń. Jeśli religia jest przedmiotem szkolnym, ocenianym i umieszczanym na świadectwie, przez to samo już dostarcza powodów do nierównego traktowania uczniów. Również katecheci i księża często chcą wpływać na różne aktywności szkolne, cenzurują to, co nie jest dziedzictwem chrześcijaństwa. Świeckość państwa oznacza przede wszystkim oddzielenie spraw państwowych od religijnych. Czytaj dalej Świeckość gwarancją równości – postulat dla V RP

Edukacja głupcze, edukacja

Radosław S. Czarnecki, Wrocław

Gdy Bill Clinton rozpoczynał swą pierwsza kadencję jako 42 Prezydent USA, w owalnym gabinecie kazał powiesić takie oto hasło: gospodarka głupcze, gospodarka. Baner ów miar zwracać mu uwagę kilkanaście razy dziennie na zasadniczy cel  mający stanowić  clou  jego  prezydentury. Podobnie nam, adherentom i animatorom  idei „Porozumienie dla V RP” winno przyświecać niezmiennie i jasno postawiona dewiza: edukacja głupcy, edukacja.

Marzenia zawsze zwyciężają rzeczywistość, kiedy się im na to pozwoli.

Stanisław  Lem

26.01.1959 roku Aldous Huxley wygłosił z pozycji humanisty i myśliciela, jakbyśmy dziś powiedzieli – uczonego interdyscyplinarnego, wykład na sympozjum zorganizowanym przez wydział medyczny Uniwersity of California w San Francisco   znany później pod tytułem „Ostateczna rewolucja”. Przywołując to odległe wydarzeni chodzi mi nie o treści owego wystąpienia, choć one na pewno mimo upływu lat mogą być w polskiej przestrzeni publicznej inspirujące (z racji nadal królującej tu konserwatywnej i tradycjonalistycznej retoryki) zwłaszcza jeśli chodzi o rozważania na temat wolności jednostki, ale o rys związków między literaturą, sztuką i najszerzej pojętą humanistyką z jednej strony, a specjalistyczną i wąsko pojmowaną nauką z drugiej. Czytaj dalej Edukacja głupcze, edukacja