Bez dochodu podstawowego się nie obejdzie

Rafał Woś

Państwo dobrobytu to maszyna zdolna poważnie zahamować nierówności ekonomiczne. Ale ta maszyna działa dziś na mocno zwolnionych obrotach. Ożywić ją może tylko dochód podstawowy. Niekoniecznie bezwarunkowy.

Zmierzamy do końca pogłębionego czytania „Nierówności” Anthony’ego Atkinsona. Tym czytelnikom, którzy włączyli się dopiero w tym odcinku, zaleca się nadgonienie poprzednich siedmiu części (cykl na blogu autora).

Atkinsonowski obraz imponuje bowiem naprawdę dopiero wówczas, gdy zobaczyć go w całości. Tych, którzy zaś czytają już od pewnego czasu, proponuję dziś krytyczne spojrzenie na koncepcję współczesnego państwa dobrobytu. Zwłaszcza w bogatych krajach zachodnich.

Najczęściej mówimy „socjał” i wrzucamy do jednego worka wszystko, co się zdarzyło między Bismarckiem a współczesnością. Tymczasem nawet najnowsza historia państwa dobrobytu (choćby ta po II wojnie światowej) może zostać podzielona na kilka kluczowych faz. Czytaj dalej Bez dochodu podstawowego się nie obejdzie

Dlaczego jestem symetrystą

Radosław S. Czarnecki

Kabaret to bardzo trudna i wspaniała forma.

Janusz GAJOS

Przez nasz kraj przetaczają się różne, o różnych stopniach egzaltacji czy namiętności, spory i dyskusje, dzielące i tak już pokawałkowane na wielu poziomach, społeczeństwo. Jednym z takich starć jest dyskurs na temat tzw. symetryzmu czyli postawienia znaku równości między Platformą Obywatelską, a Prawem i Sprawiedliwością.

Na scenie medialnej zwolennikami tego poglądu – jak mi się wydaje na podstawie znanych publikacji i enuncjacji – są m.in. Robert Walenciak, Roman Kurkiewicz, Kuba Wątły, Marek Krak, Grzegorz Sroczyński czy grono publicystów i działaczy społecznych skupionych wokół projektu p/n. „Porozumienie dla V RP”.

Zdecydowanymi przeciwnikami, stojącymi na gruncie współczesnych podziałów politycznych i li-tylko praktyki rządów PiS-u (jakby nie widzieli przyczyn tego dramatycznego – należy to jasno przyznać – stanu rzeczy) są m.in. Piotr Szumlewicz, Jan Hartman, grona topowych dziennikarzy i publicystów z mainstremowych mediów ( Polityka, Gazeta Wyborcza, TVN itd.), animatorzy KOD-u czy Inicjatywy Obywatelskiej „Obywatele RP”. Czytaj dalej Dlaczego jestem symetrystą

Projekt polskiego systemu własności pracowniczej

Jan Koziar

I. Nawiązania projektu

Projekt ten jest syntezą amerykańskiego systemu ESOP i polskiego przedwojennego systemu Gazoliny. Oprócz tego zawiera pewne nowe rozwiązania.

Elementem ESOP-u jest oparcie systemu na ustawowej regulacji państwowej, ograniczonych ulgach podatkowych i możliwości pobierania kredytu przez depozyt kapitału pracowniczego (tu Pracowniczego Funduszu Inwestycyjnego).

Elementem Gazoliny są wpłaty pracowników (w ESOP – wpłaty wnosi tylko firma), ustalenie ich minimalnej obowiązkowej wielkości i równoważnych im świadczeń firmy.

Elementami nowymi jest dwuczłonowość Pracowniczego Funduszu Inwestycyjnego oraz sposób pracowniczej prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych.

***

W czasie transformacji ustrojowej własność pracownicza mogła być wykorzystana głównie do prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. Obecnie powinna być stosowana (tak jak we Stanach Zjednoczonych) głównie do zwiększania efektywności przedsiębiorstw prywatnych.

II. Skrótowe omówienie projektu

1. Dwuczłonowy „Pracowniczy Fundusz Inwestycyjny” (PFI)

System jest wprowadzany do przedsiębiorstwa dobrowolnie przy akceptacji właściciela (właścicieli) i minimum 51% pracowników. Pozostali pracownicy mogą do niego nie wchodzić. W przedsiębiorstwie wprowadza się (niezależny od jego struktur i zarządzany przez pracowników-akcjonariuszy) dwudzielny Pracowniczy Fundusz Inwestycyjny (PFI), składający się z dwóch członów: Pracowniczego Funduszu Inwestycyjno-Emerytalnego (PFIE) i Pracowniczego Funduszu Inwestycyjnego Otwartego (PFIO).

2. Człon pierwszy – Pracowniczy Fundusz Inwestycyjno-Emerytalny (PFIE)

Jest on głównym elementem akcjonariatu, ograniczonym tylko do wpłat firmy, pracowników i zaciąganych kredytów (fundusz zamknięty). Pracownicy wpłacają do niego na swoje konta indywidualne obowiązkowo minimum 5% poborów, potrącanych bezpośrednio z listy płac. Tyle samo wpłaca im firma. Jedne i drugie wpłaty nie są opodatkowane. Uzasadnione jest to emerytalnym charakterem PFIE, jak również istotnym zwrotem środków do budżetu poprzez większą efektywność przedsiębiorstw z akcjonariatem. Czytaj dalej Projekt polskiego systemu własności pracowniczej

Municypalizm – alternatywa dla „polityk strachu” 

Angelina Kussy 

„W świecie, w którym strach i niepewność przekształciły się w nienawiść, a nierówności, ksenofobia i autorytaryzm rosną w siłę, miasta i mniejsze miejscowości stają w obronie praw człowieka, demokracji i dobra wspólnego”, piszą działacze Barcelona en Comú na stronie internetowej kongresu. „Demokracja narodziła się w miastach, i to tylko w nich możemy ją odzyskać”, dodają.

W dniach 9-11 czerwca br. odbył się Międzynarodowy Kongres Municypalizmu Fearless Cities („Miasta Nieustraszone”, tłumacząc z angielskiego, i „Miasta bez strachu” przekładając kataloński tytuł Ciutats sense por) zorganizowany przez Barcelona en Comú, lokalną partię miejskich aktywistów, działaczy społecznych i „zwykłych obywateli”. Która od dwóch lat wprowadza radykalne zmiany w celu odejścia od myślenia o mieście jak o firmie czy parku tematycznym, który przyciągać ma kapitał, i odzyskania stolicy Katalonii dla jej mieszkańców. Czytaj dalej Municypalizm – alternatywa dla „polityk strachu” 

Co dla Rzeczpospolitej

Radosław S. Czarnecki, Wrocław

W tygodniku PRZEGLĄD nr 30/916/2017 z dn. 24-30.07.2017 Redaktor Naczelny Jerzy Domański w swoim cotygodniowym felietonie (pt. „Politycy specjalnej troski”) wyraził dobitnie po raz kolejny co można myśleć o rządzącym Polską od ponad dekady (formalnie, a w sferze tzw. „rządu dusz” od ponad dwóch dekad) POPiS-ie i politykach tego konglomeratu konserwatyzmu, klerykalizmu, neoliberalizmu, polskiego zaścianka mentalnego i nadwiślańskiej wsobności.

Równolegle z taką, coraz częściej przebijającą się racjonalną i logiczną oceną polskiej sytuacji AD’2017 (spod pancerza post-solidarnościowej papki intelektualno-mitologicznej narracji) rozbrzmiewa idea zakreślona symbolem „V RP” propagowana m.in. przez „Porozumienie dla V RP”. Czytaj dalej Co dla Rzeczpospolitej

Nowe postulaty dla nowego ruchu

Stanisław Kus

Wreszcie jakiś ruch, wreszcie jakaś nadzieja – młodzi wyszli na ulice. Bez sloganów partyjnych, bez nienawistnego języka PO, KOD i PiS, bez pomocy oderwanych od rzeczywistości politycznych celebrytów.

Zostaliśmy sprowokowani do działania przez PiS, przez jego próby podporządkowania sobie systemu sądownictwa – jednak mam nadzieję, że ruch, który rozwinął się w ostatnich dniach, nie ucichnie tak szybko, jak powstał. Mamy teraz szansę na stworzenie projektu nowego państwa, które kiedyś będzie pisane nam zbudować na szczątkach neoliberalno-autorytarnego duopolu PO-PiS. Czytaj dalej Nowe postulaty dla nowego ruchu

Polska na dwóch nogach

Joanna Konieczna

Kraj, jak każdy człowiek, żeby pójść dalej, musi najpierw stanąć na własnych nogach.

Na razie jesteśmy na klęczkach, bo narodowi straumatyzowanemu nędzą tożsamościową i bytową, brakuje nogi lewej. Śmiem twierdzić, że tak naprawdę nigdy jej nie miał. Można narzekać na „winę Tuska”, Kwaśniewskiego, Kaczyńskiego i kogo tu zechcemy wpisać, ale proponuję szersze spojrzenie.

Jesteśmy małym krajem, gdzieś w środku Europy, bez większych dokonań politycznych (z jednym, solidarnościowym wyjątkiem) i ekonomicznych, za to z ogromnym potencjałem „szabelki”. Możemy jednak być dumni z myśli naukowej i kulturowej – świat, o ile w ogóle nas rozpoznaje, to dzięki nazwiskom: Chopina, Miłosza, Wałęsy, Szymborskiej i Skłodowskiej-Curie. Mam taką myśl, że w naszych ludziach, w każdym jednym Kowalskim drzemie być może nowy Sienkiewicz, ale i przyzwoity stolarz i cukiernik. Czytaj dalej Polska na dwóch nogach

Postekonomia robotów

Krzysztof Lewandowski

Poniżej prezentujemy cały tekst Krzysztofa Lewandowskiego. Ale tutaj na zachętę filmowana rozmowa z nim na temat tego artykułu.

Klasyczny liberalizm, oparty na teoriach Adama Smitha i Davida Ricardo, niewiele ma wspólnego z „neoliberalizmem“, którym określa się obecny model kapitalizmu. W ciągu dwóch stuleci zmienił się przede wszystkim świat i przybyło w nim „niewidzialnych rąk rynku“. Te „niewidzialne ręce“ są jak dziury w dachu demokracji.

W ekonomii zmieniła się też miara świata, czyli sam pieniądz. W latach 1970-tych ostatecznie przestał on być powiązany w wymianie zagranicznej ze złotem i stał się tworem głównie prawniczo-księgowym, nie licząc niewielkiej jego ilości wciąż utrwalanej w materii i znajdującej się w obiegu pod postacią banknotów i monet.

Parę lat po zniesieniu powiązania pieniądza ze złotem rozpoczęła się rewolucja informatyczna, która tworzonemu metodą księgową kredytowi nadała rozmach niespotykany wcześniej w historii. To wtedy właśnie ospałe wcześniej giełdy towarowe Londynu i Nowego Jorku zaczęły się budzić do szaleńczej bitwy o rynki finansowe. Gdzieś musiały bowiem pomieścić nadmiar generowanego ex nihilo pieniądza kredytowego, jakim praktycznie stał się cały dostępny na rynku pieniądz. Czytaj dalej Postekonomia robotów

Jaki patriotyzm przyszłości

Tomasz Kozłowski

Czy rządy PiS są rządami patriotów czy nacjonalistów? Czy organizacje typu ONR są patriotyczne czy nacjonalistyczne? Jak odróżnić patriotyzm od nacjonalizmu? Ostatnimi czasy często stawiam sobie te i im podobne pytania. Pomocą w poszukiwaniu odpowiedzi jest dla mnie, między innymi, niewielka książka Marcina Króla pod tytułem „Patriotyzm przyszłości”.

O tym, że patriotyzm nie jest tożsamy z nacjonalizmem uświadamia nam doskonale polska historia. Wystarczy przypomnieć sobie, jak wiele polska literatura zawdzięcza Kresom i jak ważnym źródłem rodzimego patriotyzmu są Wilno czy Lwów. „… rdzenna Polska, pisze Król, położona między Radomiem a Kielcami, Sandomierzem i Piotrkowem Trybunalskim, z tajemniczych powodów nigdy nie stała się — mimo wysiłków Żeromskiego — solidnym źródłem dla patriotycznej wyobraźni”. A czym jest ten patriotyzm? Czytaj dalej Jaki patriotyzm przyszłości

Czas na (dobrą) konfrontację z BDP

Karolina Nadolska

Tylko trzy słowa, a tyle emocji: Bezwarunkowy Dochód Podstawowy (albo UBI, Universal Basic Income)! Nieomal jak walka o prawo do głosowania dla kobiet, czy o 40-to godzinny tydzień pracy w XX wieku (dwie bardzo przewrotowe zmiany społeczne). Jakie zmiany są potrzebne w naszych społeczeństwach, żeby zaadoptowały BDP i czy taki przychód ma w ogóle sens?

Czytaj dalej Czas na (dobrą) konfrontację z BDP

Czego o BDP nie powiedział raport OECD

Rafał Kinowski

O Bezwarunkowym Dochodzie Podstawowym (BDP) napisałem już sporo. Idea, której mgliste początki sięgają okolic lat 60-tych XX wieku, początkowo nie wychodziła poza fazy akademickich rozważań. Wprawdzie przez lata próbowano z nią eksperymentować w wielu krajach i na wiele sposobów, jednak nigdzie nie wdrożono rozwiązania w całości. Większość doświadczeń nie przeszło poza fazę pilotażu, dostarczając jedynie danych do prac naukowych, a nie podwalin pod poważne programy społeczne i polityczne.

Czytaj dalej Czego o BDP nie powiedział raport OECD

Jak to powinno być urządzone

Krzysztof Lewandowski

Jak to powinno być urządzone… To tylko kilka zagadnień, ale jakże ważnych dla naszego dobrobytu… Najważniejsza jest oczywiście reforma banków, które w perspektywie nadchodzących lat muszą zostać systemowo zreformowane, aby świat nie pogrążył się w chaosie. Nie mniej ważna jest edukacja, a w istocie jej rosnące koszty, powodujące zadłużanie się obywateli.

Czytaj dalej Jak to powinno być urządzone

Wolność finansowa dla Polaków

Nawigatorzy jutra

Nasz program nie zawiera żadnych punktów burzących dotychczasowy porządek. Jest to program, budowy nowych struktur obok istniejących. Dotychczasowych struktur naprawić się nie da, wszystkie proponowane przez partie polityczne zmiany mają jedynie charakter kosmetyczny, jest to malowanie fasady domu o zmurszałych fundamentach. Program dotyczy budowy nowego fundamentu, bowiem fundamentem gospodarki jest pieniądz.

Czytaj dalej Wolność finansowa dla Polaków

Pożegnanie Trzeciej RP – pożegnajmy i Czwartą

Anna Grodzka

Trzecia Rzeczpospolita już nie wróci. Czy zostanie z nami „ta czwarta”? Nie będzie już tej samej Europy. Już nie będziemy tacy sami. Jesteśmy świadkami i aktorami kryzysu systemu neoliberalnego kapitalizmu. Kryzys może wiązać się z lękiem, ale… daje nadzieję.

Procesy społeczne w globalnym świecie wyraźnie pokazują, że ludzie w wielu miejscach na świecie mają dość systemu oligarchicznej pseudodemokracji. Czytaj dalej Pożegnanie Trzeciej RP – pożegnajmy i Czwartą

Sprawiedliwość podatkowa

Instytut Globalnej Odpowiedzialności (IGO)

Sprawiedliwość podatkowa (ang. tax justice) nie jest jedyną, ale bez wątpienie jedną z najważniejszych i najgłośniejszych dziś sprzeczności we współpracy na rzecz rozwoju. Jakiż bowiem sens w zwiększaniu środków na pomoc gdy w tym samym czasie międzynarodowe korporacje legalnie (!) unikają płacenia podatków w krajach ubogich?

Czytaj dalej Sprawiedliwość podatkowa

Podatki to nasza wolność

Instytut Globalnej Odpowiedzialności (IGO)

Podatki są głównym źródłem dochodów budżetowych państwa. Opłacają budynki rządowe, szkoły, szpitale, drogi, znaki drogowe, policjantów, nauczycieli, lekarzy, samoloty rządowe, samochody policyjne, armię a nawet oświetlenie w mieście.

Podatki są ważnym aspektem życia prawie każdego człowieka. Podatki wpływają na koszty prowadzenia gospodarstwa domowego, przedsiębiorstwa czy inwestycji. Państwa nie byłoby bez podatków, a podatków bez państwa.

Czytaj dalej Podatki to nasza wolność

Moja nadzieja nienaiwna

Adam Cioch

Ludzie, ludzie, sensacja! PiS-owi spadło w sondażach! Radość przez kraj się przetoczyła niesamowita. A jak PiS-owi wzrośnie w kolejny badaniach, to mamy siedzieć w żałobie? I jak długo? Do kolejnego sondażu? Niedawno opublikowano dosyć sensacyjne badanie opinii publicznej autorstwa sondażowni IBRIS.

Czytaj dalej Moja nadzieja nienaiwna

Głos w dyskusji o finansowaniu BDP

Krzysztof Lewandowski

Finansowanie BDP z budżetu państwa wydaje mi się argumentem chybionym, bo łatwym do obalenia w poważnej debacie z udziałem wielu grup interesu.

Jeśli bowiem zastąpimy obecny system wydatków socjalnych i emerytalnych systemem BDP, to pojawią się głosy sprzeciwu dotychczasowych emerytów, którzy wypracowali sobie emerytury wieloletnimi składkami emerytalnymi, będą protesty ze strony zagrożonych bezrobociem urzędników ZUS oraz licznych OPSów, a i tak BDP na głowę dorosłego obywatela nie przekraczyłby 600-700 zł na miesięc, co raczej nie wystarcza na przeżycie.

Gdyby zaś zachować dotychczasowe przywileje emerytalne i tworzyć BDP z oszczędności tylko na wydatkach socjalnych, to byłaby to kwota naprawdę sympoliczna ok. 100-150 zł, i w zasadzie idiotyczna, bo to żanego problemu nie rozwiązuje.

Czytaj dalej Głos w dyskusji o finansowaniu BDP

Potrzeba inspirującej utopii

Tomasz Kozlowski

Każde społeczeństwo potrzebuje jakiejś sensownej wizji, którą można by realizować. Jakiegoś celu do osiągnięcia. Od kilku dni nie daje mi spokoju myśl wyrażona przez wybitnego francuskiego socjologa Alaina Touraine’a (po polsku ukazał się między innymi jego esej „Po kryzysie” – znakomite rozpoznanie przyczyn kryzysu ekonomicznego, który rozpoczął się w 2007–2008 r., wraz ze wskazaniem tego, co w życiu społeczeństw i państw wymaga zmiany). W książce „Critique de la modernité” pisze on, że wraz z procesem usuwania ponadspołecznych fundamentów moralności dobrem staje się to, co jest dla społeczeństwa doraźnie użyteczne. Jednostka podporządkowana zostaje prawu i obowiązkom, które mają sens utylitarny i funkcjonalny. Prawa i obowiązki stanowią zaś urzędnicy państwowi, którym przypisuje się rolę przekaźnika „woli powszechnej”.

Czytaj dalej Potrzeba inspirującej utopii

Preferencyjna ordynacja wyborcza STV

Paweł Przewłodzki

STV – Single Transferable Vote – Pojedynczy Głos Przechodni

Polska ordynacja wyborcza i dążenia do jej zmiany

Od dłuższego czasu Polska przeżywa kryzys legitymizacyjny. Powszechne stały się nawoływania do zmiany systemu wyborczego, najlepiej na większościowy. Kryzys ten nie wziął się z jakichś widocznych nieprawidłowości w samym systemie wyborczym, czy też niepokojących wydarzeń podczas wyborów; jest raczej wynikiem spadającego zaufania obywateli do polityków, przejawem zmęczenia ich arogancją, nieuczciwością i korupcją.

 

Czytaj dalej Preferencyjna ordynacja wyborcza STV