Postekonomia robotów

Krzysztof Lewandowski

Poniżej prezentujemy cały tekst Krzysztofa Lewandowskiego. Ale tutaj na zachętę filmowana rozmowa z nim na temat tego artykułu.

Klasyczny liberalizm, oparty na teoriach Adama Smitha i Davida Ricardo, niewiele ma wspólnego z „neoliberalizmem“, którym określa się obecny model kapitalizmu. W ciągu dwóch stuleci zmienił się przede wszystkim świat i przybyło w nim „niewidzialnych rąk rynku“. Te „niewidzialne ręce“ są jak dziury w dachu demokracji.

W ekonomii zmieniła się też miara świata, czyli sam pieniądz. W latach 1970-tych ostatecznie przestał on być powiązany w wymianie zagranicznej ze złotem i stał się tworem głównie prawniczo-księgowym, nie licząc niewielkiej jego ilości wciąż utrwalanej w materii i znajdującej się w obiegu pod postacią banknotów i monet.

Parę lat po zniesieniu powiązania pieniądza ze złotem rozpoczęła się rewolucja informatyczna, która tworzonemu metodą księgową kredytowi nadała rozmach niespotykany wcześniej w historii. To wtedy właśnie ospałe wcześniej giełdy towarowe Londynu i Nowego Jorku zaczęły się budzić do szaleńczej bitwy o rynki finansowe. Gdzieś musiały bowiem pomieścić nadmiar generowanego ex nihilo pieniądza kredytowego, jakim praktycznie stał się cały dostępny na rynku pieniądz. Czytaj dalej Postekonomia robotów

Jak to powinno być urządzone

Krzysztof Lewandowski

Jak to powinno być urządzone… To tylko kilka zagadnień, ale jakże ważnych dla naszego dobrobytu… Najważniejsza jest oczywiście reforma banków, które w perspektywie nadchodzących lat muszą zostać systemowo zreformowane, aby świat nie pogrążył się w chaosie. Nie mniej ważna jest edukacja, a w istocie jej rosnące koszty, powodujące zadłużanie się obywateli.

Czytaj dalej Jak to powinno być urządzone

Głos w dyskusji o finansowaniu BDP

Krzysztof Lewandowski

Finansowanie BDP z budżetu państwa wydaje mi się argumentem chybionym, bo łatwym do obalenia w poważnej debacie z udziałem wielu grup interesu.

Jeśli bowiem zastąpimy obecny system wydatków socjalnych i emerytalnych systemem BDP, to pojawią się głosy sprzeciwu dotychczasowych emerytów, którzy wypracowali sobie emerytury wieloletnimi składkami emerytalnymi, będą protesty ze strony zagrożonych bezrobociem urzędników ZUS oraz licznych OPSów, a i tak BDP na głowę dorosłego obywatela nie przekraczyłby 600-700 zł na miesięc, co raczej nie wystarcza na przeżycie.

Gdyby zaś zachować dotychczasowe przywileje emerytalne i tworzyć BDP z oszczędności tylko na wydatkach socjalnych, to byłaby to kwota naprawdę sympoliczna ok. 100-150 zł, i w zasadzie idiotyczna, bo to żanego problemu nie rozwiązuje.

Czytaj dalej Głos w dyskusji o finansowaniu BDP