Jak w Polsce wygląda sytuacja osób LGBT?

Sonia Wołkowycka

Ulicami Warszawy w sobotę przemaszerowała liczna Parada Równości. Ale dzień później w Orlando na Florydzie w strzelaninie zginęło 49 osób, które stały się ofiarami nienawiści wobec osób LGBTI. To pokazuje jak ważne są dalsze starania w walce z homofobią. Jak wyglądają one w Polsce?

W Europie równouprawnienie osób hetero, homo, trans i interseksualnych staję się coraz bardziej powszechne. Jednak wiele państw, w tym także Polska, nadal nie wprowadza zmian legislacyjnych, które pozwoliłby na jednakowe traktowanie wszystkich mieszkańców naszego kontynentu.

W dniu warszawskiej Parady Równości opublikowany został list otwarty do lesbijek, gejów, biseksualnych i transpłciowych apelujący o ‚wyjście z szafy’ i otwarte, publiczne mówienie o swojej tożsamość seksualnej i płciowej.

Pod apelem podpisał się szereg osób publicznych i związanych z kulturą oraz sztuką, takich jak Robert Biedroń, Mike Urbaniak, Jacek Dehnel, Karol Radziszewski, Jacek Poniedziałek czy Michał Piróg. Podkreślono, że w Polsce nadal wiele ludzi nie przyznaję się przed bliskimi, pracodawcami czy współpracownikami do własnej tożsamości. Najważniejsze zdanie zamykające list może przekonać was, że warto mówić o tym kim się jest i dążyć do respektowania swoich praw: ‚Nie można przyznać praw komuś, kogo nie ma, kto ukrywa swoją twarz, dlatego bardzo Was prosimy: wyjdźcie z szafy’.

Podczas odbywającego się w tym roku Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii przedstawiono raport Rainbow Europe 2016 przygotowany przez organizację ILGA Europe walczącą o prawa osób LGBTI. W rankingu zestawiono 49 państw. Krajom przyznawane były punkty w 52 kategoriach – od wydawałoby się najbardziej podstawowych standardów, takich jak równość i brak dyskryminacji, po dostęp do małżeństw jednopłciowych i związków partnerskich oraz adopcji. Następnie punkty przeliczono na procenty.

Najwyżej w rankingu uplasowały się Malta (88 proc.), Belgia (82 proc.) i Wielka Brytania (81 proc.), które nie tylko kierują się zasadą równości legislacyjnej, bez względu na orientację czy tożsamość płciową w takich dziedzinach jak opieka zdrowotna czy edukacja, ale i w ich granicach prawa te przekładają się na wysoki komfort życia codziennego osób LGBTI. Jednak badanie pokazało duże zróżnicowanie prawne w całej Europie. Choć coraz więcej krajów decyduje się na zmiany legislacyjne i polityczne to często nie wiążą się one z realną zmianą poczucia równości, a nawet bezpieczeństw osób homoseksualnych, biseksualnych, transpłciowych czy interseksualnych.

Najniżej uplasowały się takie kraje jak Azerbejdżan (5 proc.), Rosja (7 proc.) i Armenia (7 proc.). Najczęstszym negatywnym czynnikiem zaobserwowanym w badaniu było występowanie przestępstw o podłożu homofobicznym czy transfobicznym. Osoby stosujące przemoc fizyczną i werbalną uwarunkowaną nienawiścią często pozostają bezkarne, a główne pobudki ich zachowania nie są brane pod uwagę przy wymierzaniu kar.

Wśród 49 państw Polska zajmuję wraz z Litwą dwunastą pozycję od dołu z wynikiem 18 proc.. W badaniu zauważono, że w 2015 roku w naszym kraju sytuacja osób LGBTI się pogorszyła. Podkreślono negatywny wpływ, jaki na ogół społeczeństwa mają wypowiedzi o charakterze homofobicznym polityków i innych osób publicznych, które w minionych dwunastu miesiącach pojawiały się w polskich mediach. Zauważono, że próba wprowadzenia prawa do związków partnerskich, która dotyczyła również relacji jednopłciowych, spotkała się ze stanowczym sprzeciwem rządzących, a ustawa o uzgodnieniu płci po przegłosowaniu pozytywnym została zablokowana przez prezydenckie veto.

Spotykając się z tak niską oceną naszego kraju w skali Europy pod względem podstawowych praw człowieka takich jak poczucie równości społecznej, nie można pozostać bierny. Zmiany legislacyjne powinny być odpowiedzią na potrzeby mieszkańców danego kraju, ale najpierw te potrzeby muszą być wyrażone. Jeśli nie mówisz o swojej tożsamości, chowasz się pod maską kogoś innego, nic się nie zmieni. Ten inny ma już przyznane prawa, które nie są adekwatne do twojej codziennej, prywatnej rzeczywistości. Bo przecież „Nie można przyznać praw komuś, kogo nie ma”.

Tekst opublikowany na F5 w czerwcu 2016 r.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter