Neoliberalny kapitalizm a demokracja

Anna Grodzka

Bardzo znana wypowiedź Winstona Churchilla że: „demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu’’ jest prawdą. Ale to wcale nie znaczy, że demokracja jaką mamy jest dostatecznie dobra i że nie można jej naprawić.

Media

W wielu aspektach współczesna demokracja jest złudzeniem. Produkują je ideolodzy kapitalizmu i neoliberalizmu na użytek szerokiej publiczności nie po to aby faktycznie realizować wolę i interes szerokich rzesz społeczeństwa, ale po to aby uzyskać społeczną legitymację dla funkcjonowania aktualnie praktykowanej polityki. Narzędziem są tu wszechogarniające potężne media. Poczucie prawidłowego działania demokracji jest mirażem stwarzanym po to aby raczej przykrywać faktyczną istotę realnej polityki realizowanej w imieniu właścicieli kapitału, niż po to aby ją rozświetlać. W ten sposób buduje się fałszywą świadomość. Jak inaczej można by wyjaśnić fakt, że ludzie uczestnicząc w wyborach masowo oddają głosy wspierające idee i partie polityczne, które działają wbrew ich obiektywnym interesom?

Demokracja to wola ludu

Istotą, a zarazem wielką siłą demokracji, jest założenie, że demokratycznie podejmowane decyzje będą odzwierciedlały interesy różnych warstw społeczeństwa i jednocześnie wszystkich obywateli jako całej zbiorowości. Zatem istotą demokracji jest „ludowładztwo” – czyli w efekcie: polityka w interesie szerokich rzesz społeczeństwa. Niestety w politycznych systemach współczesnego kapitalizmu coraz trudniej dostrzec jej ludowładczą istotę.

Powtarzanie dziś tezy Churchilla i samozadowolenie ze sposobu realizacji rzekomo demokratycznej polityki, usprawiedliwia wszelkie jej wady:

– broni niedemokratycznego status quo

– broni systemu demokracji w służbie neoliberalizmu unieważniając wszelkie zastrzeżenia jaki można mieć do sposobu sprawowania władzy, do systemu gospodarczego, do egoistycznej polityki wspierającej przede wszystkim interesy świata finansów i wielkiego biznesu.

Bunt i sprzeciw przeciw establishmentowi

Począwszy od początków załamania się neoliberalnego systemu polityczno-gospodarczego w 2008 roku oraz po wystąpieniach społecznych z lat 2011 i 2012 niemal w całym świecie dostrzegamy tlący się społeczny bunt i sprzeciw przeciw establishmentowi współczesnej demokracji – establishmentowi i polityce, która oderwała się od potrzeb i interesów ogółu obywateli grzęznąć w nie dającym się zaakceptować i budzącym sprzeciw rozwarstwieniu dochodowym i majątkowym społeczeństwa.

Niestety energia tego buntu i sprzeciwu nie zawsze odnajduje faktycznego przeciwnika jakim jest neoliberalny system gospodarczy i współczesny sposób globalizacji. Obraz demokracji – demokracji takiej jaką mamy – nie bez racji zespolił się w świadomości społecznej, z dolegliwymi dla większości społeczeństw, skutkami neoliberalnej polityki gospodarczej. Ludzie czują niesprawiedliwość, utratę swoich szans, naruszanie własnej godności i pogarszanie się swojej sytuacji materialnej. Odpowiedzialność za te skutki przypisują beneficjentom obecnego systemu – establishmentowi oraz ułomnościom demokracji. To oczywiste że w tym stanie powszechnej świadomości łatwiej zaprzeczyć wartości demokracji i zwrócić się w kierunku autorytaryzmu, konserwatyzmu i nacjonalizmu niż pokładać nadzieje w reformie demokracji i pohamowaniu ekspansji neoliberalnego kapitalizmu. Miedzy innymi dlatego społeczna energia sprzeciwu i buntu znajduje swe ujście nie tylko w niespecyficznych wystąpieniach antyestablishmentowych i wycofaniu się ku konserwatywnym wartościom, ale także w niespotykanym po IIw.ś. – groźnym – wsparciu dla ideologii nacjonalizmu, autorytaryzmu czy nawet faszyzmu.

Dlaczego socjalizm nie jest postrzegany jako dostatecznie silna alternatywa?

Część energii społecznego sprzeciwu zasila ruchy społeczne niosące idee antykapitalistyczne – ruchy socjalistyczne, zielonej lewicy i anarchistyczne. Wiele tego rodzaju energii skupiło się wokół kandydatury Bernie Sandersa w USA. Wyraźnie można je zaobserwować we wzroście poparcia dla lewicowych partii na południu Europy (Grecja, Hiszpania) ale przecież także w Wielkiej Brytanii i innych krajach Europy północnej. Niestety ruch antykapitalistyczny mimo narastania społecznej nadziei na jego odnowienie, jest jednak nadal słaby.

Nie wchodząc w głębszą analizę przyczyn politycznej słabości socjalistycznej lewicy, zauważyć chcę tylko, że źródłami jej współczesnej słabość była kompromitacja idei socjalizmu w antydemokratycznym – totalitarnym, Radzieckim wydaniu, ale także kompromitacja europejskiej socjaldemokracji w wydaniu „trzeciej drogi” – czyli de facto zaprzedaniu idei socjalizmu neoliberalnemu kapitalizmowi. W skutek tego, w społecznej świadomości wielu Europejczyków, słowo „socjalizm” zbyt często i zbyt mocno kojarzy się albo z totalitarnym – niesprawnym i okrutnym systemem stalinowskim – albo z tym samym establishmentem współczesnego neoliberalizmu i liberalnej demokracji, które są przecież przedmiotem tego sprzeciwu i buntu.

„Przerażająca” wizja demokracji

Spośród wszystkich plag współczesnego świata: terroryzmu, migracji, wojen albo zmian klimatycznych – neoliberalnych ideologów, właścicieli wielkich korporacji i będących w ich służbie polityków i przeraża tak naprawdę tylko jedno: wizja demokratyzacji. I słusznie właśnie w niej postrzegają źródło prawdziwych swoich kłopotów. Bo przecież gdyby społeczeństwa mogły rzeczywiście decydować obywatele nigdy nie zgodziliby się na gigantyczne rozwarstwienie majątkowe i dochodowe, degradację środowiska naturalnego, niewolnicze relacje na rynku pracy, prekaryjną płacę oraz brak opieki społecznej i zdrowotnej.

Demokracja to broń w rękach społeczności

A zatem właśnie ta broń: idea reformy demokracji powinna być „bronią masowego rażenia” wszystkich sił postępu. Remedium na wadliwą demokrację nie jest jej zniszczenie – a naprawa. Naprawa w duchu demokratycznej idei ludowładztwa.
Zatem socjalistyczna lewica, całą swą energię powinna skierować na ożywienie idei naprawy demokracji. Odnowienie w duchu solidarności. Solidarności ponad granicami państw, kultur i narodów.

Neoliberalny kapitalizm zglobalizował rynki i militarny imperializm. Technologia zglobalizowała świat wymiany informacji. My musimy zglobalizować demokrację!
Niechby na początek globalizacja demokracji dotyczyła choćby tylko Europy i Unii Europejskiej w której żyjemy. Bo tylko to powstrzymać może proces niszczenia przez globalny kapitał demokratycznej podmiotowości społeczeństw w wersji neoliberalnego niewolnictwa.
Socjalistyczna lewica domagając się demokratyzacji – budując w świadomości społecznej demokratyczne marzenie – ostępową utopię, jest wstanie zmieniać społeczną świadomość. Zbudować alternatywę dla konserwatyzmu, nacjonalizmu, autorytaryzmu i faszyzmu.

Niedemokratyczna Europa

Niestety, niedemokratyczne instytucje europejskie, utrwalające tzw. wolny rynek, wprowadzające globalne umowy handlowe (takie jak TTIP i CETA), stosujące nieskuteczną – pogłębiającą nierówności i kosztowną dla społeczeństw, politykę austerity, stawiają prawa biznesu ponad prawem społeczeństw do autonomicznych decyzji i dzielą dziś (skłócają) społeczeństwa i państwa.

Dla realizacji swych interesów korporacje wykorzystują krótkowzroczność i interesowność polityków, którzy powinni działać w interesie społeczeństwa i służyć swym wyborcom. Posługują się „zblatowanymi” i niekompetentnymi „ekspertami finansowymi” niewolniczo podporządkowującymi się zarządzeniom finansowych i przemysłowych konglomeratów. W ten sposób pozbawiają Europejczyków godności i wywołują groźny społeczny sprzeciw a dumne społeczeństwa nastawiają przeciw sobie. Manifest ruchu DiEM25 Yanisa Varoufakisa stawia sprawę radykalnie: konieczna jest „fala demokracji” i taką falę chce wywołać DiEM25. „Zdemokratyzujmy UE! (wołąją) Bo Europa będzie albo demokratyczna, albo się rozpadnie!”, Takie hasło powinno być ideą i myślą przewodnią całej europejskiej lewicy.

Wszak trudno nie zauważyć, że zdemokratyzowanie Europy jest nie tylko warunkiem jej dalszego dynamicznego rozwoju i postępu, ale tylko to może zahamować narastające zagrożenie potężnymi wstrząsami społecznymi. Bez intencjonalnej, wprowadzanej świadomie, naprawy demokracji „Europa rozpadnie się”. Procesy społeczne jakie w tej sytuacji umocnią nieuchronnie nacjonalizm i autorytaryzm, doprowadzą do zaburzeń społecznych i wojny. Zadaniem socjalistycznej lewicy jest aby iść NAPRZÓD – zrobić wszystko aby je powstrzymać: stworzyć i nieść porywającą wizję wspólnej demokratycznej sprawiedliwej i solidarnej Europy jako alternatywy dla regresu, entropii i zagłady.

Na czym powinna polegać naprawa demokracji

Oprócz demokratyzacji instytucji i sposobu działania Unii Europejskiej sposobem na naprawę demokracji jest rozwój różnych form samorządności, w których możliwa jest realizacja idei bezpośredniej partycypacji. W tym rozumieniu samorząd to wszyscy ci, których dotyczą podejmowane decyzje, a w uzasadnionych przypadkach ich demokratycznie wybierani i odwoływani reprezentanci, odpowiedzialni przed pozostałymi za wykonanie konkretnych powierzonych im zadań. Idea ta wiąże się ze zniesieniem lub poważnym ograniczeniem hierarchicznego porządku społecznego. Nierówności, zarówno te, które ograniczają realne możliwości współdecydowania jak i te, które wynikają z ograniczonego dostępu do dóbr, zaprzeczają idei wolności oraz samej idei demokracji. Realizacja wszystkich tych postulatów wymaga poważnej zmiany stosunków społecznych, tak w zakresie zmian politycznych form reprezentacji jak i stosunków ekonomicznych – czyli zatrzymania lub cofnięcia globalizacji rynków i kapitału a wdrożenia globalizacji demokracji. Umocnienia pozycji społeczeństw wobec świata kapitału. Narzucenie praw które realizować będą interesy ludzi pracy a nie właścicieli kapitału. Zdemokratyzować Europę do 2025 roku. Taki program przyjął ogólnoeuropejski ruch na rzecz demokratyzacji Europy: DiEM25.

I może właśnie teraz, wbrew pozorom, z politycznego chaosu, z coraz bardziej świadomych ułomności demokracji społeczeństw Zachodu, wyłania się ta nowa idea – idea naprawy demokracji? Rozwijające się w sposób zrównoważony solidarne społeczeństwo fair.

Share on FacebookShare on Google+Tweet about this on Twitter